Irytujące rzeczy w Defense of The Ancients.. a jest ich wiele cz.1
Irytujących mnie (jak I również wielu innych graczy) rzeczy można by wymieniać praktycznie w nieskończoność. Przykładowymi puntkami takich rzeczy mogłyby być: feedowanie, autoatakowanie.. ale co tam będę wymieniał, po prostu opiszę przykładowe sprawy. Jestem stosunkowo świerzo po grze na dota-league i zauważyłem kolejną niesamowitą sprawę.. otóż wszystkie (dobra, może nie wsyzstkie ale zdecydowana większość) jebanych pajaców niepotrafiących grać dobrze w DOTA usiłuje „wygrywać gry”, czyli pickują carry.
Gówno ich obchodzi to, że kilkadziesiąt gier z rzędu dostają wpierdol od każdego.. ciągle ich pickują. Podstawową sprawą dla carry jest NIEUMIERANIE i dobre farmienie. I to wystarczy, aby wygrywać gry – zabijanie przeciwników przychodzi z czasem. Co jeszcze można uznać za irytującą rzecz w docie? No, jak już napisałem – autoatakowanie. Włazi Ci taki pajac na linię i ciągle napierdziela swoimi strzałami czy atakuje toporkiem.. obojętne. Przez to jest O WIELE trudniej dobić creepa przez Ciebie (hero dmg jest dosyć spory) i oczywiście linia jest ciągle pushnięta pod wieżę przeciwnika.
Często jeszcze możemy zaobserowwać, że taki autoatakujący głąb nie zwraca uwagi na wydarzenia dookoła niego.. nie raz widziałem, jak gość sobie spokojnie atakował dalej creepy (które przy okazji wspomnę miały powiedzmy 80% hp) podczas gdy czterech jego towarzyszy z drużyny umiera w lesie w bitwie z przeciwnikiem.